Z racji ze mam muz rozsadny wiek to po niedlugim czasie bym sie wyprowadzil i szybko bym z nim nie porozmawial. JEdnak to abstrakcja z tej racji ze rodziny jestem pewien, jak juz pisalem.Rozmawiasz z nim ale co dalej?Uznajesz go za komucha i potepiasz nie zwazajac na jego argumenty o przymusie i obronie rodziny?Juz nigdy z nim nie rozmawiasz bo jest komuchem?Umieszczasz na drzwiach pod nazwiskiem plakietke"Tu mieszka byly wspolpracownik SB"?Przeciez wszyscy powinni sie dowiedziec.
zdefiniujmy zatem najpierw liste. Liste to wypunktowanie czegos bez zbednych informacji najwazniejsze w tym przypadku byly by nazwiska. Lista Wildteina poniekad powinna byc listą właśnie tych kontuzjowanych a to jak sięna nią trafia to inna bajka.A co do porownania to uwazam ze jest swietne i obrazuje to o co mi chodzi.Jak zlamiesz noge po pijaku to sam jestes sobie winny a jak zlamie ci noge jakis inny zawodnik podczas meczu to juz nie ma w tym twojej winy tylko zawodnika z przeciwnej druzyny.Skutek ten sam ale okolicznosci diametralnie inne.
Niech kazdy sobie teraz to przeniesie na plaszczyzne agent bo chcial i agent bo musial.
Popatrz tak skoro ktoś już raz złamał się dla dobra rodziny jak piszesz, pelni teraz funkcję państwową (bo nie było dekomunizacji - między innymi zakazu sprawowania funkcji publicznych) to śmiem twierdzić ze wieksze jest prawdopodobieństwo ze taki ktoś zlamie się pod naciskiem łapówki bo to przecież dla dobra rodziny robie tak? czy nie?
Tu znowu sie nie zgodze.Jestem przeciwny dekomunizacji.15 lat po obaleniu komunizmu bylaby to polowanie na czarownice.
Własnie nie była by przysłowiwoym polowaniem na czarwonice. Oczyściła by polską scene polityczną, była by elementem wspomagającym takie oczyszczenie, uzdrowienie. Śmiem twierdzić, że przeprowadzenie jej zmniejszyło by znacznie częstotliwość wybuchania afer typu Orlen, PZU, Starachowice. W dużej mierze za te afery odpowiadają ludzie, którzy swoje układy Ubeckie z PRL przenieśli w kapitalizm i je wykorzystują. NIe da rady jak się było agentem 30 lat to prędzej czy póżniej albo se człowiek strzelał w łep z wyrzutów sumienia albo się ich pozbawiał (wyrzutów) i przyjmował PRL jako ten raj. A zachowania wyuczone jakie mają UBecy, ZOOMowcy, raczej niewiele mająwspółnego z duchem demokracji czy kapitalizmu.Bo widzisz Bellus chcac nie chcac musisz zauwazyc ze byle komuchy (podkreslam byle chociaz moze to jak z alkoholikiem ze sa tylko alkoholicy niepijacy) tez zbudowaly taka Polske jaka teraz mamy.Nie idealna ale jednak demokratyczna.To sa komuchy nawrocone khe khe.
Ja chcę tylko tego aby komuniści spojrzeli prawdzie w oczy i zeby zostali rozliczenie z tego co zrobili.Czasami Twoj nienawisc do komunizmy przeslania Ci inne sprawy.Nienawisc to nie jest dobry doradzca.Moze w koncu pora przestac nienawidzic i odciac sie od komunizmu a nie ciagle to wywlekac?Co to nam daje?Nie sadze zeby bylo mozliwe oczyszczenie kraju z ludzi z tzw. komunistyczna przeszloscia.A jak juz ich zlapiemy wylowimy z "czystego" spoleczenstwa to co wtedy?Utworzymy obozy i tam ich wpakujemy a potem do gazu (bo przeciez nie do wiezienia prawdziwi Polacy nie moga ze swoich podatkow utrzymywac komuchow)?Odbierzemy im prawo do glosowania i inne konstytucyjne prawda?
A w historii poliski był już jeden taki co to obozy dla komunistów zrobił (Bereza Kartuska) i jakoś oceniany jest dobrze przez historię...
Chłopaczek znów przyjmijmy wersje Twoją. Taki X zdradził bo dbał o interesy doraźne rodziny. Komunizm jednak upadł i taki X ma skrópuły i wogle. Więc idzie do tych na których donosił sam, ma odwage i mówi jaka była sytuacja, etc. POtem po 15 latach przychodzi Wildstein i daje liste i taki X nie ma problemu. Moim zdaniem twoje kreowanie pokrzywdzonych tych co to robili dla dobra rodziny jest troche wylobrzymianiem problemu bo skoro oni byl tak wrazliwi i wogle to przeciez poszli i powiedzieli prawde sami i wybaczyli im bąz nie inni....Dokladnie uwazam tak jak powiedzialem.To sa okolicznosci lagodzace.Oni nie sa czarni tylko szarzy ze tak powiem i na dodatek jeszcze pomalowani na szary kolor przez SB trzymajac sie dalej artystycznych porownan.Nie mozna ich stawiac na rowni z najwiekszymi zdrajcami Polski.I dopoki sie nie sprawdzi i nie opisze kazdego jednego nazwiska to ta lista szkodzi.Tylko szkodzi i przyniesie wiele zlego.Jak juz to powinny powstac dwie listy (ale to nierealne wiec zawsze ktos bedzie skrzywdzony) i wtedy mamy jasnosc kto pracowal bo chcial a kto bo musial.Chociaz na pewno byli ludzie ktorzy sie zgodzili na wspolprace (albo zostali zmuszeni) a potem mieli sie odwage wycofac.Powiedzieli NIE.I gdzie takich ludzi wlozysz?Tez zdrajcy?



