I jest to zdrowe podejście. Prawdziwy wybór dla mnie może być oczywiście tylko jeden, związany z poczuciem narodowej przynależności, ale każdy ma większe lub mniejsze sympatie poza Polską. Ciężko się temu dziwić, skoro Polska udział w imprezach ma czysto symboliczny, ale niektórzy za bardzo się zaangażowali. Osoby, które kierują się głównie wynikiem sportowym, to dla mnie kosmici. Chociaż po tym jak jeden z forumowiczów z cyklu Dojczland uber ales nazywał resztę Polaczkami już mnie nic nie zdziwiTymczasem znany psychiatra Claudio Mencacci radzi zawiedzionym kibicom, by nie gasili telewizorów, lecz stres wywołany niepowodzeniem Włochów na Euro próbowali leczyć kibicując komuś innemu.



