Wrażenia po Euro

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post autor: Babel » 30 cze 2008, 17:23

Nie wiem czemu, ale dla mnie to były najlepsze Euro jakie widziałem z zyciu. Byc może po prostu sie starzeje i nie pamiętam co działo się 4, 8, 12 lat temu. Tu duzy plus dla alkoholu.

Dominowała piłka do przodu i piłka z duża organizacja gry, a bez stawiania autobusu w bramce. Tu olbrzymi plus i progres w stosunku do poprzednich mistrzostw. Sedziowie to inna bajka i nie chce sie nad nimi znecac, ale dopoki nie beda mogli korzystać ze 'wspomagaczy' to bedzie coraz gorzej. Im wiecej pieniedzy, im lepsza technologia to na tych ludziach ciązy większa presja. W sumie po tym co widziałem po sezonie ligowym w Europie to i tak nie było najgorzej.

Polska. Jak dla mnie zrobiliśmy dość duży krok do przodu. Staraliśmy sie grac w piłke i reagowac na dana sytuacje (wyłączajac mecz z Chorwacja). Tego nie było poprzednio. Zaznaczam, że nie twierdze, że nie popełniona błedów. To, że bylismy obok Austrii najgorzej grajaca ekipa to nie wina zawodników, (zagrali ponizej możliwości fakt) ale tyle co w danej chwili mogli. Tu kuleje co innego (struktury PZ(PR)PN-owskie), a media dodatkowo bryluja w tworzeniu propagandy sukcesu. I nagle z super Smolarka zostaje tylko gracz grajacy ogony w Santander. Tak do nastęnego awansu gdzie znów bedzie super Smolarkiem.

Mamy Euro za cztery lata i dwa modele jak to nalezy robić. Rosja (szybszy) i Turcaja (długofalowy). Ten turniej to ostatni sprawdzian dla tzw. środowiska czy zalezy im w ogole na rozwoju. Odpowiedz oczywista, ale sytuacja dośc napięta i średni czas do robienia rewolucji IMO.

Polsat generalnie dał rade. Sztandarowi komentatorzy na wysokim poziomie. Boniek odkrycie, do Kowalczyka przywykłem choć momentami jeżdząc po Beenhakkerze był żenujący. Kołtoń był zabawny jak wyciagał wnioski z zachowanie Leo na ławce rezerwowych, ale coż tez w niektórych sprawach tez reguje nazbyt emocjonalnie. Reszta ekspertów pokroju Hajty, Świerczewskiego, Iwana to masaaaaaaaaaaakra. Goście nadaja sie do zabawy na "sylwestrze u Świerszcza", a nie do rzeczowej analizy spotkania. Dodatkowo Boniek mieszkajacy x lat w Italii to przy nich erudyta i purysta jezykowy. Wstyd. Odpraw taktycznych praktycznie nie ogladałem gdyż jest to totalny bezsens. Generalnie na plus, ale z zastrzeżeniem aby w przyszłosci nie powielac eksperymentów z idiotami jako eksperatami. Idiota nigdy nie bedzie ekspertem choćby wypił z Borkiem niezliczona ilośc wódki. Oczywista oczywistość wydawaołoby się.

Ogolna ocena - nie zawiodłem się i czekam na kolejne Euro. Z wiadomych przyczyn bedzie jeszcze lepiej :D

Wróć do „Piłka nożna na świecie”