Jak powiedzieli o tym w radiu to pierwsze co mi przyszło na myśl było "Berlin 1936"
Terror na Igrzyskach Olimpijskich!
Organizatorzy Igrzysk Olimpijskich w Pekinie wydali kieszonkową broszurę nakazującą i zakazującą przeróżnych zachowań i gestów na obiektach olimpijskich w czasie trwania imprezy. Niektóre z chińskich instrukcji są po prostu szokujące.
Najsrożej zakazuje się negatywnych wypowiedzi na temat sędziów, sportowców oraz innych osób na obiektach sportowych. Nie wolno wnosić jedzenia i picia w twardych opakowaniach, dużych toreb i plecaków. Nie wolno wnosić flag państw nie biorących udziału w Igrzyskach (zamykanie ust obrońcom Tybetu), wszelkich innych flag wielkości większej niż metr na dwa metry, transparentów i ulotek. Zakazane jest otwieranie parasoli, ponieważ mogą rzekomo zasłonić widok innym widzom, stojaków na mikrofony i aparaty fotograficzne.
Zakazana jest co ciekawe jakakolwiek golizna. Na obiekty olimpijskie nie można przychodzić w bikini. Nie wolno także wypowiadać żadnych haseł politycznych, wojennych, dotyczących praw człowieka oraz ekologii.
Pozostaje zapytać - co wolno?



