Wczoraj zainaugurowano 3 kolejke austriackiej Bundesligi meczem Ried - Kapfenberg. Wydawalo sie ze ciezko bedzie mozna bylo wygrac spotkanie przez graczy Riedu biorac pod uwage oslabienia - a jednak. Skromne 2-1 a graczom Kapfenberga mogl pozostac niesmak po nieuznaniu przez sedziego bramki dla nich, po watpliwym faulu zawodnika gosci na bramkarzu Riedu. Jak dla mnie sedzia jakby uznal bramke to wielkich pretensji by nie bylo... No i Kapfenberg ma problemy nadal z szybkoscia obroncow, przy pierwszej bramce dziury w obronie byly co chwila jak w szwajcarskim serze. Jednak nadal podoba mi sie gra beniaminka, ktory nie chce byc chlopcem do bicia. Aaaa i ladny gol Totha ktory przywalil z pierwszej pily bo glupim glowkowaniu obroncy Kapfenbergu [`].
Dzisiaj Rapid - Pasching i smiem twierdzic ze gospodarzom moze sie tu potknac noga...


