jak tak teraz patrze na powtórkę [widziałem wszystko podczas meczu] to wygląda, że Diaby rzeczwiście chciał tylko piłkę wygarnąć. Na pewno nie może być mowy o celowym ataku na nogi przeciwnika. Mógł odpuścić. Choć z drugiej strony walczy o miejsce w składzie, więc też nie można mieć mu za złe, ze walczył o piłkę.
Przykry wypadek, nie można tego równać, z choćby atakiem gracza Benfiki na gracza Celtiku z LM, tam było celowe chamskie zagranie w noge rywala, tylko, że tam sie nic nie stało, a tutaj konsekwencje są dość przykre.



