Wielka Czwórka

Awatar użytkownika
Elfin
Skład C
Skład C
Posty: 77
Rejestracja: 15 kwie 2007, 23:01
Reputacja: 0
Lokalizacja: Bytom

Post autor: Elfin » 11 sie 2008, 11:42

Sleazier, Carragher lata świetności ma raczej za sobą: z marszu mogę Ci wymienić Ferdinanda, Vidica, Carvalho, Terry'ego, którzy są o klasę lepsi (spójrz na reprę Anglii - kto gra na środku obrony?).

Nie twierdzę też, że LFC to ekipa cienkich Bolków: przytoczony przez Ciebie S.G. to dobry przykład, że są tam także zawodnicy światowej klasy. Ba, dorzucę od siebie jeszcze przykłady Torresa, Babela, czy Xabiego Alonso... Ale sam przyznaj, że udany transfer trafia się w LFC raz na 100. Wystarczy spojrzeć na podsumowanie ubiegłego letniego okienka. Patrz, ilu zawodników "zassał" Benitez (skopiowałem ze stronki LFC:P):
Fernando Torres
Ryan Babel
Yossi Benayoun
Andrij Woronin
Lucas Pezzini
Sebastián Leto
Daniel Pacheco
Nikołaj Michajłow
Charles Itandje
Ryan Crowther
Krisztian Nemeth
Damien Plessis
Mikel San Jose
Peter Gulacsi

W tym okienku, do LFC dołączyło już 8. zawodników, a słyszałem plotki, że Benitez celuje jeszcze w Villę (chyba już nie, bo ma Keane'a), Silvę, czy Quaresmę.

Drugie tyle zawodników odeszło w obu okienkach, ale... Jak można tak rotować składem? To bardziej przypomina wymianę pokemonami, a nie składanie drużyny. Benitez powinien skupić się na tych zawodnikach, których ma, a nie szukać nowych i lepszych, bo to nie ma sensu. Wystarczy spojrzeć na SAF-a: ściąga 2, 3 zawodników i pomaga im wyrosnąć na gwiazdy. Są oni wprowadzani stopniowo do zespołu, dzięki czemu mogą się zgrać z resztą i podtrzymywać ten sam, niezmienny dla United styl.

Co do wypowiedzi red85: może nie prezentowali się zbyt "światowo", ale wydaje mi się, że to też po części wina SAF-a. On też czasem popełnia błędy w prowadzeniu zawodników (sprzedaż Rossiego, czy sytuacja z Ricardo Lopezem - nawet nie potrafię powiedzieć, czy nadawał się do United, bo nie wiem, czy zagrał w choć jednym meczu...), choć rekompensuje to transferami typu Ronaldo, Evra(!!), Vidic(!!), Nani, Anderson... Ciekawi mnie też, jak sobie poradzi Manucho...
Natomiast zawodnicy z akademii... Zapowiadają się dobrze. Może rzeczywiście lepiej nikogo nie ściągać i dać im szansę - muszę przyznać, że Rafael na razie budzi we mnie pozytywne emocje.

Ale dosyć OT. Wydaje mi się po prostu, że nie można bawić się we wskazywanie Wielkich Trójek, Czwórek, czy Dziesiątek, bo jest to daremne. Wynajdując coraz to nowsze kryteria, okaże się, że żaden z klubów nie zasługuje na to miano.

Wróć do „Anglia”