Boli cię, że w mediach forują Wisłę (chociaż absolutnie nie rozumiem dlaczego; to chyba zrozumiałe, że w rodzinnym kraju pisze się o szansach mistrza, nie Barcelony), jednak nie dostrzegasz, że została zmiażdżona zarówno na boisku jak i w mediach. Czego chcesz jeszcze? Czego ma ta porażka nauczyć dziennikarzy, którzy jednak nie są kibicami Wisły? Rzetelnego dziennikarstwa? Większego szacunku do Barcelony?Mentor pisze: Po cichu liczyłem, że wysoka porażka Wisły w pierwszym spotkaniu ostudzi nieco zapędy naszych dziennikarzy, ale jak widać są wystarczająco kreatywni, aby ciągnąć szopkę dalej
Nawet jeśli Barcelona nie zgłosiła tego zawodnika, w co wątpię, to śpijcie spokojnie. Nie będzie walkowera. Wy jesteście SŁYNNĄ Barceloną, my Wisłą, na szczęście UEFA widzi takie rzeczy i nigdy nie pozwoli, by stała się krzywda większemu klubowi.



