Wielka Czwórka

smietana
Trampkarz
Trampkarz
Posty: 21
Rejestracja: 31 lip 2008, 22:59
Reputacja: 0

Post autor: smietana » 18 sie 2008, 11:00

ludzie to dopiero początek sezonu, pierwszy mecz! Ja wolę żeby Liv trafił z formą pózniej niż na początku sezonu i potem już nie liczył sie w walce... Dla mnie najważniejsze to punkty, nie ważne ile, może być 10:9 dla Liv z WBA i będę szcześliwy. Tu się licza punkty. Ale widzę że inni już wiedzą jak bedzie Liv grał. Elfin ---> widziałes ten mecz? W pierwszej połowie nieco wyrównany w drugiej zdecydowana przewaga Liverpoolu. Śmiech na sali jak widze te komentarze "nienawidze Liv dlatego mówie że grają źle i wygrywają dzięki szcześciu". Bramka nie padła po szczęsciu, tylko po podaniu Alonso i pieknym strzale Torresa. Wcześniej Sund miał 3 okazje do zdobycie bramki. Liv mógł wczesniej strzelic gdyby nie Keane który przeszkodził Torresowi. Więc o jakim ty szczęsciu mówisz... Zawsze z Sunderlandem od paru dobrych lat Liv notował dobre wyniki, niezaleznie gdzie czy u siebie czy na wyjeździe... Szkoda niszczyć sobie palce na klawiaturze, moja_stopa nie wytłumaczysz im, mają swoje zdanie... Zero jakiegokolwiek obiektywizmu.

P.S "jednym z powodów dla którego nie nawidzę LFC to kupon" - dobre :D

Wróć do „Anglia”