Doprawdy, masz rację. Ale nie zmienia to faktu, że piłkarz jest zawodowcem i to leży w jego kompetencji ażeby grać na najwyższym poziomie. Nawet tak mało efektowne mecze towarzyskie są często obsadzane przez wysłańców poszczególnych klubów.Tomusmc pisze:Pamietajcie, że nasz PZPN olewa polską reprezentację. Kazali im nagrywać reklame dla Ery w zimnie i nie dbali o to czy ktoś się przeziębi czy będzie zdrowy. Ostatnio niektórzy zawodnicy przechodzą stres w swoich klubach i to tez sie odbija. Jeszcze jednym dosyć ważnym problemem jest przygotowanie murawy. Była poprostu kiepska...
Murawa istotnie była paskudna, ale widać Białorusini są do tego przyzwyczajeni. Polacy natomiast nie i to jest dziwne. Dlaczego? A no dlatego, iż murawy boisk polskiej ekstraklasy wysoko odbiegają od przeciętności i rutyną jest używanie ich.
PZPN olewa naszą kadrę? Ale to nie od dziś wiadomo. Pociągają za sznurki Ci, ktorzy dostają w kieszeń i kończynę górną. Niedługo dojdzie jeszcze do kuriozalnej sytuacji, jak w latac 70 - tych na Haiti. Piłkarze przegrają, to nie mają po co do kraju wracać. Śmieszne?
Juszczenko niegdyś powiedział swoim piłkarzom - albo wygracie, albo nie macie po co wracać. Był to chyba mecz z polską młodzieżówką. Efekt? Zwycięstwo.



