Re: LM Grupa E (Manchester, Celtic, Villareal, Aalborg)

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2053

Re: LM Grupa E (Manchester, Celtic, Villareal, Aalborg)

Post autor: Morrow » 17 wrz 2008, 23:46

Słowo na dziś to bezsilność. Słabe początki sezonu to w zasadzie już nasz znak firmowy ale prawdą jest, że w tym roku bardzo ciężko będzie nam cokolwiek wygrać. Wiara i oczekiwania mimo wszystko są takie jak co roku :) Co do gry, to jak napisał Cris nie wyglądało to tak źle ale gołym okiem widać, że jak na razie ciężko nam przychodzi wypracowywanie klarownych sytuacji no i niby wszystko wygląda nieźle ale jednak brakuje tego błysku. Bardzo się cieszę, że Ferguson dał pograć Evansowi. Właśnie przed meczem pomyślałem sobie, że fajnie byłoby go ograć w LM przed meczem z Chelsea bo liczę, że to on wyjdzie w podstawowej "11" obok Rio. Zagrał dobrze, mógł nawet zostać bohaterem gdyby w końcówce to wpadło ale prawdą jest, że Villareal jakoś nie nękał naszej obrony i poza tym słupkiem kiedy uśmiechnęło się do nas szczęście nie stworzyli sobie żadnej dogodnej okazji. Trzeba też im jednak oddać, że zabrakło kilku kluczowych graczy i w Hiszpanii już tacy pasywni z przodu pewnie nie będą.

Szkoda tego słupka, setki Teveza i tego, że sędzia nie gwizdnął dwóch ewidentnych karnych na Parku. Fajny mecz w wykonaniu Evry, w pierwszej połowie bardzo na plus Nani, w drugiej trochę zgasł, Tevez i Park poprawnie. Reszta bez fajerwerków ale też i bez poważnych błędów. Generalnie pozostał niedosyt ale wielkiej tragedii nie ma. Zobaczymy jak to będzie wyglądało z Chelsea ale tym razem faworytem będą Niebiescy i łatwo o punkty na pewno nie będzie.

Wróć do „Puchary Europejskie”