Re: LM: Grupa G (Arsenal, Porto, Fener, Dynamo)

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Re: LM: Grupa G (Arsenal, Porto, Fener, Dynamo)

Post autor: fieldy » 18 wrz 2008, 14:22

Logan pisze: Nie trzeba być uznanym za "klasycznego DMa" żeby grac na DMie :).
A z kolei im więcej taki "klasyczny DM" potrafi zrobić w ofensywie, tym większa przewaga ekipy, której jest zawodnikiem.
Nie, nie trzeba być defensywnym pomocnikiem, aby grać na tej pozycji, ale wtedy nie jest się defensywnym pomocnikiem. Jest się piłkarzem, który gra na nie swojej pozycji [jeśli ma grać DM'a]. Denilson jest młody i jeszcze się uczy, wiec pewnie będzie poprawiał gre w defensywie, ale nigdy nie będzie tylko defensywnym pomocnikiem, takim tylko i wyłacznie od czarnej roboty. Bo zawsze jak ruszy do przodu, to drugi środkowy pomocnik [w tym wypadku Cesc] będzie musiał go asekurować. Jak gralismy z Gilberto - Cesc nie musiał się martwić, że pójdzie kontra, nie musiał się tak czesto wracać i pomagać w przerwaniu akcji rywali. Mamy teraz 2 środkowych pomocników i ani jednego DM'a [nie licze Songa, bo on gra sporadycznie] w tym sezonie środek tworzą Denilson i Cesc, żaden z nich nie jest defensywnym pomocnikiem.
Albo gramy 1 defensywnym i 1 ofensywnym, jak w zeszłym sezonie, albo 2 środkowymi, w tym drugim przypadku obaj muszą uczestniczyć w akcjach ofensywnych i defensywnych. I to nie jest nam na rękę, bo w ten sposób Cesc daje mniej w ataku. Jakby sie skupiał tylko na ofensywie [czy też głównie na ofensywie] to mielibyśmy z niego większy pożytek. Taki piłkarz jak Cesc troche się marnuje walcząc w obronie, przerywając grę rywali, starajac się rozbijać ataki. Powinien mieć za plecami DM'a który będzie czyścił pole, który spowoduje, ze Cesc nie będzie się musiał wracać za czesto. Denilson tego nie gwarantuje.
To już bym wolał chyba aby Eboue z Denilsonem grali w środku, a Cesc przed nimi, wtedy nie grałby "drewna" jak byłeś uprzejmy zauważyć.
Nie ma co oczekiwać od Fabregasa, że będzie kiwał 3 na raz i biegał po całej szerokości boiska :D . To nie jest jego styl. Ale paru dokładnych przerzutów czy prostopadłych piłek "na cm" za plecy obrońców trzeba od niego oczekiwać. Tego wczoraj zabrakło. A jakby było mało, pojawiło się kilka głupich strat. No i nie zapominajmy, że to Cesc miał jedną z najlepszych sytuacji do strzelenia bramki.
Czyli Cesc grał "drewno" bo nie wykorzystał okazji do strzelenia bramki, to jak byś nazwał grę Ade, czy Robina ?
Obaj mieli więcej sytuacji i też nie trafili. A są przecież napastnikami. Też grali drewno ?

Wróć do „Puchary Europejskie”