Drużyna gra kapitalne spotkanie, jedno z lepszych w tym sezonie i pojawia sie niby kibic tej drużyny i narzeka, ze na pewno następny mecz przegrają. Ani słowa o meczu, nie piszesz ze zagrali fajnie, że się podnieśli po porażce, że Robin w końcu błysnął ... piszesz, ze i tak za tydzień przegrają ... to jest dopiero głupia postawa. Oczywiście nic mi do tego, możesz sobie w nich nie wierzyć, mozesz na nich narzekać, ale nie pisz ze to konstruktywna krytyka.
Przegrali na Emirates pierwszy raz od 1,5 roku, a ty piszesz jakby co drugi tydzień dostawali tam po dupie.PubuśBubuś pisze:Teraz poczują się wielcy, zlekceważą następnego rywala, głupio stracą punkty, po czym rozgromią następnego rywala, i tak do usranej śmierci...
Hull nie zlekceważyli, bo jakby ich zlekceważyli, to by w ogóle nie grali w piłkę, a oni stwarzali mnóstwo okazji i tylko zawiodła skuteczność. Gra też nie wyglądała źle. Więc nie ma mowy o zlekceważeniu przeciwnika.
"Do usranej śmierci" .. męczy cię, ze wysoko wygrywają ? Nie kibicuj. Po co się męczyć ?



