Gol Berbatowa ze spalonego. To fakt. Ale nie gramy jakoś bardzo źle. Napisałbym, że poprawnie. Chociaż paru zawodników wygląda jakby ktoś dzisiaj przymusił ich do wyjścia na boisko. A O'Shea chciał jeszcze zaskoczyć Edwina chytrym strzałem. Ale Holender był czujny. W końcu nie od wczoraj razem trenują, więc pewnie do tego typu zachowań Irlandczyka się przyzwyczaił. Ładnie gra Rooney, nieźle skrzydła. W drugiej połowie należałoby dołożyć jeszcze jednego gola.



