Trzeba sie cieszyć, że pomimo swoich osłabień, wykorzystaliśmy problemy Turków, grając (co tu ukrywać) w mocno eksperymentalnym składzie. Paru chłopaków grało ze sobą pierwszy i kto wie czy nie ostatni raz w tym sezonie (o pozycjach na boisku już nie mówiąc), dlatego rozwodzenie się nad tym meczem jest zbędne. Pozytywem może być te pare minut dla graczy drugiego planu.
No ewentualnie można wyróżnić postawę Manuela i kilka jego fenomenalnych (i fuksiarskich też z resztą) interwencji.
Utrzymać ten skład i za dwa lata niszczymy wszystkich wszędzie i o każdej porze
Jednym słowem Wenger musi odejść



