Nie trzeba tak daleko szukać. Podobnie było chociażby wczoraj, gdy będący w kryzysie Juventus pokonał faworyzowany Real.fieldy pisze:Czasami jednak jest tak, że ekipa, która seryjnie wygrywa i spotyka się w pucharach z inną, która dostaje regularnie po dupie może się przeliczyć. np. zlekceważą rywala.
Przypomina mi się taki mecz sprzed lat, czesiek będzie wiedział o jakim mówieReal miał chyba serię 8 wygranych z rzędu i podejmował na Santiago Bernabeu Arsenal, który w lidze sobie wtedy nie radził za dobrze. Skończyło się na bramce Henry'ego.



