no ale przecież wynik został wypaczony...Trener Celtów Gordon Strachan nie skomentował występu Boruca. Stwierdził za to, że 0:3 to najniższy wymiar kary. - Mogło dojść do prawdziwej masakry jak w meczu MU - Roma przed rokiem, kiedy Rzymianie stracili tu siedem goli. Nie ma znaczenia, że dwa gole MU strzelił nam ze spalonego. Dominacja gospodarzy była pełna. Żeby myśleć o awansie, musielibyśmy pokonać Anglików w rewanżu za dwa tygodnie. Lepiej więc od razu skupić się na walce o grę w Pucharze UEFA - powiedział Strachan.



