Najbardziej w Realu obawiałem się Drenthe który z minuty na minutę grał coraz pewniej oraz Sneidera, dziwię się że Schuster go zdjął(realizator pokazał nam że był wsciekły siadając na ławce). Piękny mecz z efektownymi kontrakatami.W realu należy pochwalić jeszcze Cannę.U nas praktycznie każdy zasłużył na pochwałę, może tylko 2 razy amauri mógł się lepiej zachować.



