Szkoda mi piłkarzy Feyenoordu. raz wygrywają po 7:1 a zaraz z o wiele gorszym przeciwnikiem doznają sromotnej porażki. W czym tkwi ich słabość? Może w tym, że do klubu pościągano mnóstwo nowych piłkarzy i zrobiono osobny, nowy klub? Miejsca dla Smolarka zabrakło, toteż chłopak przeszedł do Borussi. Widać trener nie do końca jest pewien co robi, na kogo stawiać itd. A szkoda, bo jeszcze niedawno walczyli zacięcie o mistrzostwo, dziś mogą powalczyć najwyżej o europejskie puchary. I warto było sprzedawać piłkarzy?
Największym zaskoczeniem dla mnie jest postawa Kujta. Chłopak strzela mnóstwo bramek. Zaraz pewnie pojawią się propozycje przejścia do jakiegoś lepszego teamu. Tylko, cze aby napewno Holender będzie potrafil strzelać gole za granicą? Podobnie już się stało z Keżmanem, który w Chelsea jakoś się zagubił.



