Snooker, fajna sprawa, patrze z tata sobie na rozgrywki.
Nad morzem probowalismy z kolegami dzidziusiem, oskarem i Piotrem rozgraniczyc co jest sportem a co hazardem. W sumie źle postawione pytanie, bowiem w hazardzie chodzi o pieniadze. Ale powiedzmy taka ruletka amatorska, nie na pieniadze? Sport czy "gra" (nie używajac slowa hazard). Moim zdaniem to "gra" - nie sport. Czymże wówczas jest snooker? Taki "bilardzik" puszczaja na euroSPORT i uznaje sie go za sport, ale jakim prawem w zasadzie? Mówi się, że sport to współzawodnictwo... W ruletkę grając też współzawodniczę z grubszą panią siedzącą dwadzieścia centymetrów ode mnie. Pozdrawiam, M.



