a więc tak przychodzi data rozpoczęcia gry (dajmy na to 15 marca chodz to jeszcze pewne nie jest) gracze znaja swoje panstwa. Wszystkie fakty historyczne, umowy miedzynarodowe wydażenia do tego 1 marca z zycia realnego wchodza do gry. Jednak 1 marca nastepuje jakby rozdwojenie swiatow realny sobie idzie swoimi torami (na to jeszcze nie mamy wplywu chodz moze z srodowiska dyplomacji wylonia sie pozniejsi liderzy ale to czas pokaze) i drugi swiat gry. Od tego momentu to co się dzieje w realnym swiecie nie ma zadnego wplywu na gre, w swiecie gry nie istnieje te fakty ktore mialy miejsce po dacie rozpoczecia gry.
Jest funkcja moderatora, który jest na swój sposób Bogiem, wyrocznia ktora reaguje na ruchy graczy. Czuwa nad realnością rozgrywki by np w Polsce nie wprowadzono z dnia na dzień monarchii. W sporach miedzy państwami, sporach militarnych on jest sędzią.
W swoim państwie jest się wladca - silą rzędząca. Wprowadza się wlasne ustawy podejmuje, rozne decyzje: od budowy rurociągu po wypowiedzenie wojny.
Wcielamy się w role polityków naszego państwa. Piszemy w pewien sposób pamiętnik naszego kraju. Na forum założone są tematy zatytułowane np. sprawy Libii, sprawy USA. W tych tematach własne są te pamiętniki gdzie piszem, że np wiceprezydent USA poleciał na konferencje w sprawie okręgu Darfur, etc. Tam publikuje się decyzje państwowe, etc.
Przelicznik czasu oczywiście jest inny:
1 dzien w realnym świecie to 1 tydzien gry.
2,5 miesiąca=1 rok.
ja tutaj tak po swojemu przedstawilem jak to wygląda, po pierwszych dwoch trzech dniach to latwiej zrozumiec i się czlowiek wczuwa.
tutaj są zasady
http://www.menzo.pl/dyplomacja/viewtopic.php?t=7



