Ogólnie narciarstwo oglądam od paru sezonów, zarówno w wykonaniu pań jak i panów. Ja ogólnie jednak mam jakieś zboczenie na punkcie sportów narciarskich, bo uwielbiam wszystkie - biathlon, skoki, narciarstwo alpejskie, biegi narciarskie i kombinację norweską. Staram się oglądać tyle zawodów ile jestem tylko wstanie, a więc prawie wszystkie
Mikiego jakoś nie lubię zbytnio jak większości Austriaków i Austriaczek. Albrechta natomiast lubię jak większość Szwajcarów i Szwajcarekkaczy pisze:awet zacząłem darzyć sympatią Michaela Walchhofera oraz Daniela Albrechta
No tak, akurat im dwóm leży taka opcja - gigant i slalom. Obaj świetni technicy, którzy rozdawali karty w gigancie w Beaver Creek. Jeśli miałbym już wybierać kogoś z tej dwójki to s wybrałbym Teda. Raicha bardzo nie lubięcloner pisze:nie przekreslabym takze Ligety'ego czy Raich, czyli najlepszych zawodników w ostatnim czasie.
Niemniej jednak i tak najbardziej liczę na Millera. W Levi (?) dobrze pamiętam był drugi w slalomie, wreszcie nie wypadł, więc chciałbym, aby teraz było przynajmniej podobnie jak w Finlandii.
Co do młodych alpejek, to ja przede wszystkim liczę na Larę Gut. Bardzo polubiłem młodą Szwajcarkę (moja rówieśniczka, więc tym bardziej ją podziwiam). Nadal mam w pamięci jej pierwsze pkt. w PŚ w St.Moritz i od razu miejsce na podium
To ten przejazd - Prawdziwe wejście smoka



