Re: Puchar Niemiec

Awatar użytkownika
rebuzz
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1011
Rejestracja: 04 kwie 2004, 19:45
Reputacja: 0
Lokalizacja: Ruda Śląska

Re: Puchar Niemiec

Post autor: rebuzz » 27 sty 2009, 22:46

I jestesmy po pierwszych meczach kolejnej rundy Pucharu Niemiec.

Carl Zeiss Jena 1 - 4 Schalke - niestety niespodzianki nie bylo ...

Hamburger SV 3 - 1 Munich 1860 - tu takze bez niespodzianki i 3 bramki Olica, dla gosci strzelil Bierofka.

Freiburg 1 - 3 Mainz

Stuttgart 1 - 5 Bayern Munich - Tak mi brakowalo bundesligi ze postanowilem popatrzec na ten mecz na zywo. Spodziewalem sie wielkich emocji i zacietego spotkania i ... kompletnie sie zawiodlem :roll: ....

Bayern nie wrzucajac nawet drugiego biegu ROZBIL totalnie nieporadny Stuttgart. Roznica klas byla widoczna caly czas...jednak wszystkiemu jest winny tutaj pan Markus Babbel ktory tak koszmarnie przygotowal zespol do meczu z Bayernem, ze VfB niemial zadnego ale to zadnego pomyslu jak tu zagrozic monachijczykom.

Co do samego meczu to ladna bramka Schweinsteigera :), swietny rzut karny w wykonaniu Francka hehe ... (Jens sam zdziwiony byl ... ) no i oczywiscie to to co tygryski kochaja najbardziej czyli moj "ultraprzeulubiony napastnik" o wdziecznym imieniu Luca ... ( dobrze, ze Klinsmann mi tego oszczedzil i go sciagnal w 67 minucie )

Duzo sie o sedziowaniu w Niemczech mowi ostatnimy czasy. Dzisiaj nie bylo tak zle :) moze poza tym ze boczny dzentelmen przy podpowiedaniu glownego sedziemu ze karny za reke powinien byc sie pomylil, bo wszyscy zgodnie widzieli ze "Popychacz Klose" jak co mecz musial kogos popchnac :) ( TAK, TAK wczesniej byl wlasnie faul, wiec karny z kapelusza) ale to jest nieistotne przy takim wyniku. Swoja droga "Popychacz" wykazal sie znowu w drugiej polowie meczu popychajac Boke. ( szkoda ze Arthur go mocniej nie skopal w ramach rewanzu :twisted: ) Kolejna sytuacja ktora mnie zaciekawila to zachowanie w/w napastnika Bayernu podczas wymiany zdan na linii Donovan - Lehmann, Klose przyszedl...posluchal ii .... !! i "odepchnal" Donovana :D ( mecz w tym momencie byl juz taki jednostronny ze zerkalem na obojetnie jakie "akcje" pana z Polskimi korzeniami. ) Swoja droga ciekawe o co Panom poszlo ?

aha, VfB strzelil wprawdzie jednego gola... ale z przebiegu gry totalnie na niego nie zasluzyl, moglo byc spokojnie 0-6 albo 0-7 a tak 1-5 az tak calkowicie nie oddaje tego co sie dzialo na boisku.

No to tyle w temacie, a ja czekam z niecierpliwoscia do jutra do godziny 19 na meczyk BVB ... :afro:

Wróć do „Niemcy”