Chlopaczek pisze:A jesli Twoim zdaniem Bellus echem tych 70 procent ma byc tylko film dokumentalny (na zlecenie kogo wyprodukowany?) to fajna znieczulica panuje.Powinni o tym trabic caly czas nie mowiac o rzadzie holenderskim i prokuraturze ktora powinna sie tym zajac.
Zachęcam do czytania moich postów dokładniej. Co do telewizji, która mówi że papiez zjadł pierogi. W USA jak się Bush mało nie zadławił precelkiem to to był head news. Więc nasze telewizje chyba nie są wyjątkowe ze jako pierwsze tematy mówią o jadłospisie głów państw.bellus pisze:A echo o jakim mówisz Chłopaczek to chociażby to, że ktoś nakecił ten film...
A prokuratura w Holandii bada te sprawy. Nie pamiętam niestety gdzie i nie moge powołać się na źródło, ale czytalem w któryms tygodniku artykuł o realizacji ustawy o eutanazji w Holadnii i tam były przywołane podobne sprawy jak w tym rzeczonym filmie.
chciałem też zwrócić uwage na temat: Eutanazja i żeby nie zbaczać z niego więcej, bo i tak juz traktujemy tutaj o dwóch problemach eutanazji i aborcji. Jednak w tym przeypadku jest to usprawiedliwione w ten sposób, że cześto w programach partii politycznych w jednym punkcie mówi się o legalizacji aborcji i eutanazji. O legalizacji marihuany jest inny topic.
1. Mozesz mi powiedizeć jaka święta dokładnie, bo nie wiem i przyznam sie ze pierwszy raz słysze o takim powodzie beatyfikacji. Zresztą dziwnym w stosunku do tego co słyszalem ostatnio na filmie dokumentalnym jak dochodzi do beatyfikacji..Zreszta juz jedna taka swieta jest.Kobieta wyniesniona na oltarze bo posiwecila wlasne zycie zeby urodzic dziecko.Brawa przyklad godny wielokrotnego nasladowania.Kobieta sprowadzona do rangi inkubatora.Popieram... Zalosne.
2. To raczej ty w tej dyskusji sprowadzasz rolę kobiety do rzeczonego inkubatora. Przypominam pozycję Matki Boskiej w KK, a ona przecież jest kobietą, czy się myle?
3. U kobiet jest coś takieog jak instynkt macierzyński, sam nie doświadczyłem ze zrozumiałych wzgledów (jestem mężczyzną) ale tak mówią. Wielokrotnie słyszałem takie zdania od kobiet: że one to by za swoje dziecko życie oddały.



