Re: Arsenal - Roma (1/8 finału Ligi Mistrzów)

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Re: Arsenal - Roma (1/8 finału Ligi Mistrzów)

Post autor: Yukasz » 23 lut 2009, 18:48

fieldy pisze:To już jutro :]
A mnie już dziś nosi :twisted:
fieldy pisze:Kto nie zagra w Romie ?
Na pewno Cassetti i niestety Menez którzy zostali w Rzymie. Dalej to można wróżyć choć wydaje się że będzie nieźle. Najgorzej ma się Juan którego los ma się ważyć do ostatnich chwil ale bardzo liczę że zagra bo inaczej będzie bida i jakiś mały eksperyment. Szkoda że tak losy potoczyły się z Panuccim bo byłaby pewna alternatywa.
Dalej to kilku piłkarzy narzeka na mniejsze bądź większe urazy - Doni (coś z barkiem i nawet miał nie grać ze Sieną, ale zagra), Vucinic, Tonetto i Albert-Szklanka po kontuzji (po tym drugim wiele się nie spodziewam bo nie dość że jak ostatnio zagrał to był kompletnie bez formy to jeszcze ciągle łapie kontuzje). Z Cyckiem to ponoć nic groźnego - lekki uraz wcześniej kontuzjowanego kolana.

Wydaje mi się że Roma wyjdzie tak: Doni; Cycu, Mexes, Juan, Riise, De Rossi, Brighi, Perrotta, Pizarro, Vucinic, Totti.
Ew. zagra Tadek i Baptista.


Gdyby Arsenal zagrał jak w lidze to o wynik dwumeczu za bardzo bym się nie bał, jednak można być pewnym że będzie inne podejście i zagracie inaczej - lepiej. Ponoć zawodzi u was pomoc i stąd takie wyniki. Ciekawe ja zagra mój ulubiony Bendtner, oby zagrał wielkie nic :P Mam nadzieję że Roma nie będzie wybijała piłek na pałę do osamotnionego napastnika którym będzie się opiekowało kilku Kanonierów a jak to grając na zero z tyłu mamy w zwyczaju :roll: A niestracenie bramki będzie zapewne celem nadrzędnym. Liczę na remis choć wiem że taki wynik jest bardzo niebezpieczny. Poza tym jak nie przejść takiego Arsenalu to kiedy?

PS Zibi poleciał z Romą :twisted:

Póki co na razie tyle, się zastanawiam czy coś miałem dodać jeszcze :think:

Wróć do „Puchary Europejskie”