to się nazywa porzadny temacior : ))
mam dobra wiadomosc dla nas kibiców Ślaska :
Józef Pilch zamierza zainwestować w piłkarski Śląsk
PIŁKA NOŻNA. Inwestycja wrocławskiego biznesmena Józefa Pilcha w piłkarski Śląsk Wrocław jest coraz bardziej prawdopodobna, a cała transakcja bliska finalizacji. Wrocławski klub o tydzień przełożył w PZPN termin rozliczenia się z swoimi dłużnikami i na razie nie zostanie ukarany zakazem dokonywania transferów
Wszelkie negocjacje dotyczące wejścia nowego inwestora w Śląsk ukrywane są w wielkiej tajemnicy, a ich uczestnicy albo nie chcą rozmawiać na ten temat, albo wypowiadają się ogólnie i dyplomatycznie. Wiemy jednak, że wrocławski biznesmen Józef Pilch spotykał się w sprawie przejęcia części udziałów w sportowej spółce akcyjnej z Januszem Cymankiem, Ryszardem Sobiesiakiem oraz Grzegorzem Schetyną. Nowy inwestor ma przejąć nie mniej niż 50 procent udziałów. Nie wiemy tylko, od kogo zostaną one odkupione. Głównymi właścicielami piłkarskiego Śląska są Janusz Cymanek, posiadający również akcje niemieckiego przedsiębiorcy Hermana Tecklemburga, oraz Ryszard Sobiesiak. Z naszych informacji wynika, że wszystko definitywnie ma zostać przesądzone na przełomie lutego i marca.
Grzegorz Schetyna, właściciel spółki koszykarskiej, która zarządza piłkarskim Śląskiem, na wszelkie pytania odpowiada krótko: - Mogę tylko powiedzieć, że sprawy w piłkarskim Śląsku idą ku lepszemu.
W podobnym, równie optymistycznym tonie wypowiada się Józef Pilch. - Rozmawiamy, gdyż do ustalenia jest wiele szczegółów. Ale myślę, że wszystko idzie w dobrym kierunku, tak aby sytuacja w piłkarskim Śląsku uległa polepszeniu. Więcej o konkretach będę mógł powiedzieć na początku marca - zaznacza Józef Pilch.
Tylko pojawienie się nowego inwestora może wyrwać Śląsk z marazmu, w którym tkwi od pewnego czasu. Głównym problemem klubu są stare długi wobec piłkarzy i trenera Mariana Putyry. Na podstawie umowy podpisanej półtora roku temu pomiędzy Grzegorzem Schetyną i właścicielami klubu piłkarski Śląsk przez piętnaście lat zarządzany będzie przez spółkę koszykarską. W jednym z punktów umowy ustalono, że wszelkie stare długi wobec byłych pracowników (piłkarzy, trenerów) pokryją właściciele klubu. Bieżącą działalność finansuje spółka Grzegorza Schetyny. Zadłużenie wobec byłych pracowników oraz skarbu państwa sięga około 800 tysięcy złotych i to była główna przeszkoda w pozyskaniu jakiegokolwiek inwestora, który mógłby zainwestować w futbol. Oczywiście sposób rozliczenia tej transakcji - kto spłaca długi, za jaką cenę sprzedana zostanie część udziałów w spółce - jest tajemnicą.
Stare zadłużenie stanowi spore zagrożenie dla klubu, któremu grozi nie tylko kara zakazu dokonywania transferów, ale nawet karne odebranie kilku punktów. Śląsk winien jest pieniądze m.in. Piotrowi Włodarczykowi, Krzysztofowi Pyskatemu, Arkadiuszowi Aleksandrowi i Marianowi Putyrze. Na mocy decyzji Najwyższej Komisji Odwoławczej PZPN klub miał spłacić zadłużenie już w październiku minionego roku, ale tego nie uczynił. W tym roku sprawa ponownie wróciła do Wydziału Dyscypliny, na którego posiedzenie został wezwany prezes spółki piłkarskiej Jan Caliński. Tym razem Śląsk miał uregulować długi do 4 lutego, ale w międzyczasie termin posiedzenia przesunięto na 17 lutego. Ostatecznie Śląskowi kolejny już raz udało się odroczyć spłatę zadłużenia i złożenia wyjaśnień w PZPN.
- Śląsk poprosił związek o przełożenie terminu z 17 na 24 lutego i Wydział Dyscypliny przychylił się do tej prośby. Tak więc decyzja w sprawie Śląska nie zapadnie na najbliższym posiedzeniu wydziału, tylko w następny czwartek - powiedziała nam Mirosława Śliwińska z Wydziału Dyscypliny PZPN.
Po tym zdarzeniu widać, że wrocławscy działacze są przekonani, iż pod koniec lutego będą w stanie przedstawić plan spłaty długu, gdyż każdy kolejny dzień przybliża Śląsk do wejścia nowego inwestora.
Józef Pilch
Wrocławski biznesmen, pochodzi z Jasła. Ukończył handel zagraniczny w Szkole Głównej Planowania i Statystyki, a także business management na Uniwersytecie w Maryland. Przez 12 lat prowadził firmę budowlaną w USA. Do Wrocławia przyjechał w 1996 roku. Obecnie jest właścicielem firmy Redeco (hala sportowa i kryty basen we Wrocławiu), działa też na rynku deweloperskim (firma Devco), a także farmaceutycznym. W ostatnim czasie rozpoczął budowę nowej hali tenisowej we Wrocławiu w okolicach ulicy Hallera, zamierza również budować lotnisko dla prywatnych samolotów w pobliżu autostrady A4 (okolice Krapkowic i Gogolina). Jego hobby to sport: piłka nożna, tenis, narty. Ma licencję pilota. Żonaty. Ma trzech synów.



