Re: Liga Mistrzów (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Ebi
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5576
Rejestracja: 08 mar 2005, 10:23
Reputacja: 0
Lokalizacja: Säbener Straße

Re: Liga Mistrzów (zbiorczy)

Post autor: Ebi » 10 mar 2009, 22:46

Mentor pisze:Nikt mnie tak dawno nie zdenerwował jak Sporting. Za to co zrobili w dwumeczu z Bayernem powinni dostać 10-letni zakaz gry w LM bo to jest wstyd dla tych rozgrywek, aby na tym etapie padał taki wynik. To jest wstyd, żenada, kompromitacja i nie wiem co jeszcze, ale aż mi się nóż w kieszeni otwiera.

Oczywiście wielkie pokłony dla Bayernu :wink:
Ten wynik dwumeczu to chyba rekord Ligi Mistrzów w fazie pucharowej. Wygrał ktoś wyżej jak 12-1? Pamiętam tylko Werder-Lyon parę lat temu jak było 10-2. Co do Sportingu to troszkę ich obronię ;-) Po pierwsze w tej fazie rozgrywek znaleźli się po raz pierwszy w historii i trafili tam na dobra sprawę z przypadku. Przecież ich grupa (poza Barceloną) wyglądała jak rozgrywki Pucharu UEFA - Basel (to nawet nie PUEFA) i Szachtar to nie rywale. Nomen omen Sporting dzięki zwycięstwach z takimi tuzami dostąpił zaszczytu bycia w najlepszej szesnastce (!) europejskiego futbolu :lol: Trzeba więc przyznać - gdyby nie komedianckie losowanie to oni nigdy w życiu nie zaszliby tak daleko (zwróce uwagę na mecze z Barceloną - 5:2 i 3:1 - to tez wyznacznik klasy tejże ekipy). Pierwszy mecz, o czym pisałem wcześniej znakomicie się ułożył dla Bayernu i wynik był lepszy niż gra. Teraz Sporting jechał na dobrą sprawę po nic. Mogli się jednak pokazać - Bawarczycy grali rezerwami zaś presja ze strony kibiców, zarządu czy całego portugalskiego środowiska piłkarskiego wymagała większego zaanagażowania. Tymczasem mocarza z Portugalii pogrążył Muller :lol: (jakby nie patrzec niezły mecz w jego wykonaniu, nawet nie wiedziałem, że jest taki dobry). Tym samym Sporting odniósł największą kleske w historii tych rozgrywek. Nie wiem jak na to zareagują u nich w klubie, ale dla ich dobra lepiej chyba nie wychodzić z grupy. Najlepsze jest w tym wszystkim to, że Bayern ponoć jest w kryzysie i gra poniżej oczekiwań, zaś Sporting osiąga bardzo dobre wyniki w lidze portugalskiej (remis z Porto, wygrana z Benficą). Czyżby liga portugalska była aż tak słaba?

Wróć do „Puchary Europejskie”