Logan pisze:. Ale to tylko i wyłącznie zasługa dobrze grającego Arsenalu a nie słabości Hiszpanów, bo ci grali kosmos wczoraj, szczególnie w 1 połowie.
Kosmiczne to Ty brednie wypisujesz. W pierwszej połowie zagraliśmy wielki piach. Nie wydaje mi się, zeby jakikolwiek wpływ na naszą dyspozycję miał Villarreal, skoro od początku graliśmy ospale. ZERO zaangażowania, walki i pomysłu na grę. Nie potrafiliśmy dobrze dograć piłki do partnera i nie było to spowodowane pressingiem Villarreal, czy też ich kryciem. W drugiej połowię było lepiej, ale wynik lepszy niż gra. 1:1 po pierwszej połowię brałbym w ciemno.



