Bayern nie istniał, co było do przewidzenia. Ciekawe było zachowanie Pepa - prowadzili 2-0 a ten się tak zirytował żółtkiem dla Messiego, że wylądował na trybunach. Sytuacja z Messim ciężka do rozkminy. Obrońca Bayernu jakiś tam ruch nogą zrobił, imo nie na karnego, ale też nie na żółtko za symulowanie. Ciekawe jaki skład Barcy zobaczymy w Monachium



