urzedowe kawalki
>> >
>> >
>> > >
>> > >> 1. Poranny
>> > >> Siódma rano, żona serwuje urzędnikowi zestaw śniadanie
>> gazetka.
>> > >> Konsumują śniadanie, on czyta gazetkę, nikt się nie odzywa.
>> Trzy godziny
>> > >> później on nadal siedzi za stołem, czyta gazetkę, to se
>> kimnie, to się
>> > >> zbudzi, smętnie spojrzy za okno... W końcu żona pyta:
>> > >> - Kochanie, a ty dzisiaj nie musisz iść do biura?
>> > >> Urzędnik zrywa się jak oparzony:
>> > >> - Rany Boskie, myślałem, że już tam od dawna jestem...
>> > >>
>> > >>
>> > >> 2. Śróddzienny
>> > >> Spotyka się dwóch urzędników na klatce schodowej urzędu:
>> > >> - Co, też nie możesz zasnąć w biurze?
>> > >>
>> > >>
>> > >> 3. Wieczorny
>> > >> Urzędnik wraca do domu póóóóźnym wieczorem. Żona
>> zaniepokojona pyta:
>> > >> - Dlaczego wracasz dzisiaj tak późno? Czy coś się stało?
>> > >> - Ach, kochanie, moi koledzy z departamentu pozwolili sobie
>> na
>> > >> niewybredny żarcik - wyszli i mnie nie zbudzili.
>> > >>
>> > >> Jeszcze było :
>> > >>
>> > >> Co to jest - dwa w pokoju .. jedno pracuje a drugie śpi ?
>> > >>
>> > >> Urzędnik i wentylator ..
>> > >>
>> > >>
>> > >> ----------------
>> > >> I zagadka na koniec:
>> > >> Jak się gra w "urzędnicze bierki"?
>> > >> Kto pierwszy się poruszy, przegrywa



