Nie wiem, czy pamiętasz taką scenę z "Chłopaki nie płaczą", kiedy Silnoręki mówi do Szefa: "Ale to ludzie decydują", na co ten odpowiada mu "To dowiedz się jacy ludzie i porozmawiaj z nimi ...po swojemu".
Niestety to prawda. Ludzie jako całość to tępa masa, więc nadawcy komunikatów muszą dostosowywać się do odbiorców. Zgodzę się z Tobą, bo to duży problem, ale nic na to nie można poradzić. Takie "Brawo Sport" przeznaczone jest do konkretnego odbiorcy, więc musi mieć taki kształt jak ma, ale przykro jest patrzeć, jak bezczeszczone są tak znaczące dla polskich mediów sportowych tytuły jak "Piłka Nożna", gdzie możemy dowiedzieć się że Naldo to lewy obrońca, a Schweinsteiger jest lewonożny czy "Przegląd Sportowy", który po przejęciu przez Axel Springer stał się po prostu sportowym "Faktem" (szczególne "słowa uznania" należą się naczelnemu - Adamczykowi; Kołtonia można lubić lub nie, ale facet ma jakieś pojęcie o piłce i gazeta trzymała z nim u sterów jakiśtam poziom).
O ile zabawny jest totalnie niekompetentny Szpaczyński w TVP, czy pięknie świecący błyszczącymi zębami Kurzajewski, o tyle żenujący staje się poziom krajowych pismaków sportowych. To co przejdzie w tv nie przystoi w prasie. A w Polsce pisze wielu, a umie pisać tylko kilku.
Stec akurat , dzięki błyskotliwości i dobremu przygotowaniu merytorycznemu, na tle reszty wyróżnia się in plus.



