Florent Malouda mówił, że Chelsea zaskoczy Barcelonę:
Z kolei Pique ostrzega swój zespół przed Drogbą:"Barca" nie jest przygotowana do ciągłych ataków na ich bramkę i do presji, jaką na nich wywrzemy - powiedział Francuz. - Zagramy z nimi jak z Liverpoolem i efekt może być podobny.
Pique powinien zagrać i moim zdaniem zagra, u jego boku chyba mimo wszystko powinien zagrać Marquez. Reszta składu chyba do przewidzenia, choć nie zdziwiłbym się gdyby np na prawej obronie zagrał Puyol, a nie Alves, gdyż z tego skrzydła Chelsea może wyrządzić nam bardzo dużo krzywdy, a Alves czasami nie zdąża wrócić.Trzykrotny reprezentant Hiszpanii uważa strzelca dziewięciu bramek w ostatnich dwunastu meczach "The Blues" za jednego z czołowych napastników świata. - To najgorszy typ zawodnika do upilnowania - powiedział Pique.
- Jest dobrze zbudowany, inteligentny i świetnie panuje nad piłką. To jeden z najbardziej kompletnych snajperów na świecie z niezwykłą siłą, dobrą grą w powietrzu, szybkością i bardzo dobrym strzałem - komplementuje reprezentanta Wybrzeża Kości Słoniowej.
Hiszpan zanim trafił do Barcelony, w latach 2004-2008 przebywał w Manchesterze United i przyznał, że Sir Alex Ferguson bardziej obawiał się Arsenalu niż Chelsea, ale na Drogbę zawsze kazał zwracać większą uwagę. - Mimo, że Ferguson uznawał "Kanonierów" za groźniejszych rywali, podkreślał znaczenie Drogby w zespole "The Blues" - wyznał.
Pique zauważył również zmianę w stylu gry Chelsea po przejęciu jej przez Guusa Hiddinka. - Teraz atakują więcej niż kiedyś. Pod wodzą Holendra grają bardziej otwarty futbol, dzięki czemu strzelają więcej bramek, ale też więcej tracą. Nie są jak Liverpool, który zamyka się gdy wypracuje dobry wynik - dodał.
- Dobrze, że pierwszy mecz gramy na Camp Nou. Grając u siebie chcesz osiągnąć dobry rezultat. Jeśli jednak nie uda nam się wygrać we wtorek, to nic się nie stanie, bo potrafimy zwyciężać również w wyjazdowych spotkaniach - zakończył obrońca "Blaugrany".
Jeżeli Barcelonie uda się narzucić swój styl gry, jeżeli będziemy mogli długo rozgrywać piłkę i będziemy mieli choć trochę swobody to Chelsea nie ma szans. Jeżeli natomiast The Blues zagrają jak Valencia, będą przerywać akcje faulami, będą grać blisko rywala i nie pozwalać na spokojne rozgrywanie piłki, to mogą z Camp Nou wywieźć bardzo korzystny rezultat. Zapowiada się fantastyczny wieczór, mam nadzieję, że nie będzie słychać komentarzy Kalinowskiego, którego niestety N-ka przewidziała na ten mecz:/



