Re: 1/2 finału LM: FC Barcelona - Chelsea Londyn

Awatar użytkownika
BarcaQzYN
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5665
Rejestracja: 06 lip 2007, 15:48
Reputacja: 73

Re: 1/2 finału LM: FC Barcelona - Chelsea Londyn

Post autor: BarcaQzYN » 28 kwie 2009, 23:14

Jak się okazuje, prognozy są najgorsze z możliwych i Márquez najprawdopodobniej zerwał boczne więzadła w kolanie.

O tym jak długo będzie pauzował stoper Barçy, będzie wiadomo dopiero po szczegółowych badaniach, ale już teraz można śmiało powiedzieć, że w tym sezonie piłkarz już nie zagra.
Dobrze, że Alves trzymał nerwy na wodzy, bo gdyby i on dostał żółtą kartkę...
Jak piłkarz jest 3 razy w ciągu paru minut faulowany bez piłki, a arbiter główny tego nie widzi, to chyba sędzia liniowy może mu coś szepnąć przez ten swój mikrofonik :/
Dzisiaj zawiódł mnie tylko Messi... Szkoda, że Xavi, Toure i Iniesta tak bali się przerzucić piłkę na prawo do Alvesa, dopiero w końcówce im się spodobało i parę razy super to wyszło. W końcówce zmarnowane 3 setki: Eto'o, Bojana i Hleba. Wcześniej faul na Henrym, zdecydowanie rzut karny, choć sędzia miał prawo nie widzieć. Dwa razy obgwizdane spalone Eto'o kiedy mowy o ofsajdzie nie było. W defensywie poza błędem Marqueza bardzo dobrze. Środek też się spisywał, bo tam jeszcze było trochę swobody. Messi powinien zacząć czasem próbować coś uderzyć z dystansu, bo zarówno dziś jak i w meczu z Valencią, parę razy aż prosiło się, żeby strzelił z 16 metrów, ale on wolał dryblować między 3 rywalami. W rewanżu będzie ciężko. Jeżeli nie będzie mógł zagrać Caceres, to może Abidal zagra w środku a na lewą obronę Pep wystawi Sylvinho?
Hiddink rozpracował Barcelonę, choć miał sporo szczęścia, bo Barcelona kilka naprawdę świetnych sytuacji sobie stworzyła. Mogło i powinno być zwycięstwo, ale nie jest aż tak źle. Myślę, że jakaś bramka w końcu padnie, a wtedy Chelsea będzie musiała zwyciężyć. Do rewanżu jednak jeszcze daleko.

Wróć do „Puchary Europejskie”