Jeszcze słów kilka odnośnie półfinałów w których kibicowałem Barcelonie i Olympiakosowi. Więc łatwo nie miałem
W drugim półfinale na moje ślepe oko Olympiakosowi zabrakło siły pod koszem. Pekovic i Batiste nie mieli równych w szeregach rywala i walnie przyczynili się do wygranej Koniczynek dominując pod tablicami.
W luźnym finale pocieszenia Barca zagrała już bez stresu i łatwo pokonała Greków. No ale to nie o ten finał chodziło.


