Rugby, rugby...
Grać grałem, kilka razy, z prawdziwymi zasadami. Sam je znam dość dobrze, interesować to się nie interesuje, niekiedy obejrzę reprezentacje albo ligę francuską. Jedni sądzą, że to ciekawy, "inny" sport, a drudzy, że 10 palantów się na siebie rzuca i tyle.
Sport w ten wcale nie jest kontuzjogenny. Zdarzają się siniaki, rozcięcia łuku brwiowego, ale jakiś poważniejszych kontuzji nie ma. Szkoda, że w Polsce ten sport praktycznie nie istnieje.



