Radzę pusłuchać You'll never walk alone... ostatnio podczas meczu LFC - Chelsea kibice LFC pobili rekord w glośnosci kibcowania, co uwazam swiadczy o nich jak najlepiej biorac pod uwage, ze Liverpool przegrał. I "Steven Gerrard" unoszące sie na trybunach mimo samobojczej bramki.
Wielki szacunek też dla kibicow Manchesteru City, trudno napewno kibicować klubowi, ktorego rywal zdobyl o 13 mistrzostw wiecej.



