Jeśli drużyna pokonała inne to znaczy przecież, że okazała się lepsza. Przecież całe Mistrzostwa Europy (i nie tylko) są po to, żeby wyłonić najlepszych z najlepszych.
Więc jeśli odbył by się finał Grecja - Rosja to okazałoby się, że to są dwie najlepszye reprezentacje w Europie. Po prostu.
Nudna by była piłka nożna, jeśli zawsze wygrywaliby faworyci.



