Wiesz, oni mają taka tradycję. Kiedy w latach 20. czy 30. pojawiały się pierwsze audycje na żywo w radio komentatorzy chcieli przekazać słuchaczom emocje panujące na murawie. Byli niezwykle podekscytowani i sami z siebie krzyczeli 'gol' przez długie sekundy, bo po prostu tak sie nim podnieciliBudep pisze:Ci komentatorzy z Argentny, Meksyku, Hiszpanii tam mają, co mnie wkurza, ale nie musze ich słuchać na szczęście. Pamietam jak Benzema strzelił gola dla Realu, to komentator orgazmu dostał. GOOOOOOOOOOL x5, GOLALALAL x20, BENZEMA x35, MADRIT, MARCA x15...
No ale chyba lepszy jest komentator, który przesadnie się emocjonuje niż taki, który usypia swoim głosem. Wyobraźcie sobie, że Tomasz Jasina komentował w TVP Sport Copa Libertadores o 3:00 nad ranem. Sztuką było wytrzymać z nim 90 minut o takiej porze, dlatego wolę oglądać CL w necie w słabszej jakości, ale po hiszpańsku.


