Re: Emirates Cup

Awatar użytkownika
Asteniu
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1050
Rejestracja: 06 sty 2005, 22:59
Reputacja: 0
Lokalizacja: Racibórz

Re: Emirates Cup

Post autor: Asteniu » 01 sie 2009, 18:25

Za nami 45 minut spotkania pomiędzy Arsenalem i Atletico. Póki co Kanonierzy nie co lepsi. Fajnie nas na początku z klepy pykali. Mimo iż Arsenal się osłabił to się wzmocnił, powrotem Rosickyego, bo gra naprawdę bardzo dobrze, a na początku grał świetnie. Szkoda że oba zespoły nie wyszły najmocniejszym składem.

Co do Atletico to wygląda że póki co Aguero i Forlan bez formy. Tak było w Amsterdamie, tak wygląda to teraz. W sumie w Atletico chyba tylko dobrze gra Sergio Asenjo, a reszta co najwyżej średnio.

Szkoda Sinamy Pongolla. Chyba to coś poważniejszego niż tylko skręcenie kostki. Ładnie się zachowali fani Arsenalu, bijąc brawa jak go znosili i za chwilę jak go zmieniał Maxi to też oklaski byli. Co innego w stosunku do Reyes'a który dzisiaj już dostała taką porcję gwizdów że mógł by sobie cała karierę obdarować. Ale nich się chłopak przyzwyczaja, bo z tego co widzę po jego grze na Vicente Calderon też mu żyć nie dadzą. Zobaczymy co pokaże Maxi. Mam nadzieje że za Reyesa szybko wejdzie Simao Sabros'a.

I jeszcze dwa słowa na temat pierwszego spotkania. Oglądałem tylko II połowę, ale bardzo mi się podobała gra Pedro Mendes'a. A ta jego jedna akcja to majstersztyk którego by się nie powstydzili najwięksi futboliści. To tyle. Zobaczymy co się będzie działo w II połowie. Mam nadzieje na bramki, te Atletico oczywiście :mrgreen:

Wróć do „Anglia”