Jak dla mnie, Manchester City nie postraszy w tym sezonie. Zresztą ustawieniem z 2-1-7 (bo patrząc na ich transfery, pewnie taką będą taktykę uskuteczniać) raczej nie wskoczą do pierwszej szóstki. Lokaty 5. i 6. raczej obstawiłbym Tottenhamem i Aston Villą... Ewentualnie Evertonem.
Pierwsza czwórka będzie wyglądała tak:
1. Manchester United - wiem, że wszyscy uważają, że skoro Ronaldo odszedł to MU niewątpliwie spadnie z ligi, ale mam wrażenie, że zarówno transfery (głównie Owen i Valencia), jak i obecni zawodnicy (Rooney, Berbatov, Carrick itd.), w tym ci, którzy dopiero próbują się wbić do pierwszego składu (Macheda, Nani, Fabio itd.) wystarczą, żeby obronić mistrza. Gorzej będzie z LM, ale to za sprawą Barcelony, która udoskonaliła idealny skład - wywalając pajaca Eto'o, a ściągając geniusza Ibrę:P
2. Arsenal - nikt go nie docenia, bo... No właśnie, dlaczego? Mają Fabregasa, Van Persiego, Velę, Walcotta, Vermaelena, Arshavina, Ramsey'a, Nasri'ego, Eduardo itd. więc czemu nikt im nie daje szans w rywalizacji z resztą: powoli starzejącym się składem Chelsea, czy LFC, który w przyszłym sezonie, bez względu na to, kogo jeszcze ściągną, będą opierać grę na X. Alonso, Stevenie G. i F. Torresie?
3. Chelsea - napisałem wcześniej, że się starzeje. Jasne, że do Milanu im jeszcze daleko, ale większość podstawowego składu to zawodnicy powyżej 27 roku życia (i zaraz wszyscy wyskoczą ze Sturridgemm Mikelem i Kalou). Zgodnie z FM-em to najlepszy wiek dla zawodnika, ale ja jednak myślę, że w tym sezonie doświadczenie przegra z pewną "młodzieńczą" przebojowością, energią i nieobliczalnością Arsenalu.
4. Liverpool FC - jak dla mnie, to jest drużyna, która jeszcze długo nie wywalczy mistrza. Może postraszą, może do ostatniej kolejki będą na pierwszym miejscu w tabeli, ale i tak ostatecznie kibice Liverpoolu będą mogli wspominać sukcesy w stylu 4:1 z Manchesterem na wyjeździe. Nie wiem, od czego to zależy - na początku myślałem, że to przez Beniteza, ale teraz już nie jestem tego taki pewien. Taki fenomen - coś jak magia Davida Copperfielda: wszyscy widzą, a nikt nie potrafi wyjaśnić.
I trochę za-Offtopuję: ostatnio puszczali taką śmieszną kompilację na Eurosporcie i m.in. był rajd Walcotta w meczu z Liverpoolem. Ktoś kiedyś się śmiał z Gallasa, którego ośmieszył Nani, czy z obrońców Manchesteru, którzy zderzyli się ze sobą w meczu z Milanem. Jak zatem skomentować bezradnych Redsów (:P), którzy dosłownie padają Walcottowi do stóp, ryjąc murawę zębami i żaden nie jest w stanie go zatrzymać?:P <-- ot tak mi się na wspominki zebrało:P



