No i koniec i wielkie rozczarowanie tym co zobaczyłem. Nie wiem o co chodziło, ale nie chyba o to aby utrzymać 1-0 do końca co i tak się nie udało. Grając 11 vs. 10 powinniśmy non-stop atakować, ale jak można to robić skoro się nie biega tylko chodzi po boisku. Mimo wszystko szkoda słupków Jurado i Pacheco, bo były by dwie piękne bramki z dystansu.
Wielkie brawa dla PSG, za to czego brakowało Atletico, czyli ambicji i woli zwycięstwa.
Co do Clebera to rzeczywiście, może nie że zrobił postępy, ale nauczył się grać w Europie. Jeżeli będzie tak grał dalej to Raul Garcia może się obawiać o pierwszy skład. Dzisiaj mogę mu zarzucić trochę nie dokładności, oraz tak jakby lekką ociężałość, ale może to efekty cięższych treningów.



