to jest akurat oczywista korzyść i widać to było np. wczoraj. Bardziej mam na myśli to że Rooney nie ma takiego partnera w ofensywie, który mu się świetnie pokazywał i z którym Rooney się poprostu uzupełniał. Owen to gracz zazwyczaj mniej widoczny bo to snajper a Valencia o ile jest ciekawym graczem to nie jest tak wszechstronny co Portugalczyk i nie będzie sie pokazywał na tylu pozycjach co Ronaldo.wszytsko wskazuje na to, że w końcu będzie mógł grać tydzień w tydzień jako napastnik.


