Wcale nie było tak doskonale - z tego, co pamiętam, nerwówka była do samego końca i przez długi czas wydawało się też, że ktoś inny może zgarnąć mistrza. Na szczęście LFC nie zawiodło, pogubiło punkty na cieniasach, a i Manchesterowi trochę się poszczęściło - jak choćby przebłyski Machedy:PLogan pisze:Start ligi tuż tuż, więc można pobawić się w jakieś typowanie. W zeszłym sezonie wszystko wydawało się proste, bo MU na starcie był faworytem i z tej roli wywiazał się doskonale.
Nie wiem, ale dla mnie jakoś Chelsea nie wygląda tak groźnie, jak w poprzednich sezonach. Gdzieś po drodze (w ostatnich sezonach) zgubili tę... "zabójczość", którą kiedyś np. gromili Barcelonę, czy Manchester. Jasne, że mają świetnych piłkarzy, ale myślę, że nie będzie to najlepsza londyńska drużyna w lidze. Cały czas uparcie stawiam na Arsenal (to znaczy drugie miejsce - za MU:D) - mają zbyt dobrych zawodników, żeby co roku notować wpadki.Przed tym sezonem Chelsea wygląda bardzo mocno i to ekipa Romka powinna wygrać całą imprezę. Mają wszystko - mieszankę rutyny z młodoscią, trenera który z niejednego włoskiego pieca jadł makaron, zostawili też cały skład z zeszłego sezonu dodając "rosyjskiego Ronaldinho" () Żirkowa. Cały czas walcza tez o Francka i Kuna także przeskoczenie ich w tym sezonie wydaje się być poza zasięgiem wszystkich drużyn.
LFC? Dadzą radę bez Xabiego? Przecież w zeszłym sezonie, przy super dyspozycji Torresa, to głównie X. Alonso ratował tyłek Benkowi. Reszta grała dość chimerycznie - potrafili zagrać mecz życia, by zaraz potem dać... hm... ciała i razić nieskutecznością. W tym roku albo postraszą na początku i złapią zadyszkę, albo obudzą się, jak już będzie za późno.Zagrozić im może ekipa Benka, jeśli nie spali początku sezonu. Odejście Xabiego nie powinno odbić się na nich tak mocno jak niektórzy myślą. Bez niego Stevie i spółka też potrafią grać świetną piłkę.
Będzie się działo:D Szczególnie liczę na Tottenham - będą się chcieli odkuć za poprzedni sezon. Ciekawi mnie też Man City - po cichu liczę, że skończy się na groźbach, a potem połowa tabeli - najlepiej ta dolna. Mimo tych wszystkich Robinho, Tevezów, czy Adebajorów (:D), jakoś tak nie potrafię sobie wmówić, że powinienem się "bać" meczów w z nimi.W ogóle ten sezon powinien wyglądać bardzo ciekawie. Nie tylko top4 ale Everton, AV, Tott, MC czy rewelacyjne w zeszłym sezonie Fulham wydają się być mocne. Dużo druzyn na wysokim poziomie = dużo emocji.
Makabrycznie nie mogę się już doczekać jesiennych wieczorów, kufla piwa, lekko zadymionego pubu i plazmy na ścianie z transmisją jakiegoś meczu:P Chociaż lepszy klimat jest na LM, bo przychodzi więcej ludzi:P



