Pierścionek wrócił do prowadzenia zespołu już wiosną. Kudybę zwolniono po pięciu meczach, bo cztery z nich przegrał. Jeśli chodzi o Cracovię i Wisłę to kibice w Sosnowcu są rozdarci. Z jednej strony jest to spory przypływ gotówki, ale z drugiej to Wiślacy panoszący się po stadionie i mieście nikogo nie cieszą. Denerwujące jest też to, że my grając na własnym stadionie, musimy dostosowywać się do terminarze krakowskich drużyn. I tak mamy jesienią serię trzech wyjazdów, po czym mecz u siebie i następne cztery wyjazdy z rzędu. Ludzie specjalnie kombinowali z pracą i urlopami, by w niedzielę móc przyjść na hit z Radzionkowem. A tu się okazało, że mecz przesunięto na sobotę, bo gra Cracovia. Ogólnie lepsze nastawienie jest do gry "Pasów", gdyż oni przynajmniej rozgrywają mecze przy pustych trybunach.
Minusów jest więc wiele, a plusy tylko dwa: pieniądze i więcej TOI-TOIów na stadionie.


