Amerykanie pokonali w dość ciężkim i nudnawym meczu Trynidad i Tobago 1-0. Nie za wiele akcji na początku pierwszej połowy jednak potem Amerykanie mieli ogromne szczęście.. w 29. minucie Cornell Glenn lobuje bramkarza i mogło być 1-0 dla T&T jednak piłka odbiła się od poprzeczki. Następnie w 38. minucie Trent Noel świetny strzał i wyśmienita obrona Howarda.. Druga połowa dalej nuda, mniej okazji, obrona Trynidadu dobrze wywiązuje się z zadania, Amerykańska defensywa dużo błędów w całym meczu ale jednak dużo szczęścia i w 62 minucie piękny gol Clarka.. świetny strzał podkręcona piłka wylądowała w prawym górnym rogu bramki.. potem Trynidadczycy rozpaczliwie próbują znaleźć wyrównanie.. ale nie byli w stanie tego uczynić.
Ogólne statystyki dosyć wyrównane, po 8 strzałów, 4-3 na bramkę na korzyść USA, jednak bardzo ważne zdobyte 3 punkty na wyjeździe co stawia USA na 1 miejscu w grupie CONCACAF z 16 punktami. Meksyk wygrał 1-0 z Hondurasem więc jest na drugim miejscu z 15 punktami, Honduras 13 pkt i Kostaryka 12... wydaje się, że Amerykanie mają już awans w kieszeni, o ile mecz z Hondurasem na wyjeździe 10 października może sprawić jakieś problemy, to Kostaryka u siebie nie powinna a wiec Amerykanie raczej kolejny raz z rzędu jadą na MŚ.



