Menadżerów nie znoszę z definicji, Kołakowski swoje ma za uszami, ale Kowalczyk i Atlas to jednak moi faworyci. Jednego i drugiego mam za bezwartościowych ludzi, jeden fajnie kopał, drugi fajnie czasem coś napiszę, ale obaj prezentują idealnie mizerię moralną polskiego futbolu.bartbuks pisze:Wiesz z Kowalem to chociaż można pogadać, pomimo,że ma swoje humory, a ten to dziwkarz, pijak i burak... Większy sado maso w tym środowisku to podobno tylko Kołakowski



