Największym ciosem dla niego była śmierć jego 2 letniej córeczki i po tym nie mógł się do końca pozbierać. Enke przeżył w życiu niejeden cieżki okres, także pisanie o samobójstwie jako tchórzostwie w tym wypadku nie jest na miejscu.
Nie powinniśmy oceniać jego postawy, bo zbyt małą mamy wiedzę co do tego co naprawdę nim kierowało. Mimo iż i tak sporo rzeczy zostało powiedziane już na konferencji prasowej.
Kiedy kolega mi o tym napisał (zaraz po tym jak info na kicker.de się pojawiło) również byłem w szoku. Bardziej było zmieszanie, zdziwienie oraz zaniemówienie niż sam szok, ale naprawdę cieżko mi było sie na początku odnieść do tej informacji.


