Nie wydaje mi sie żeby ludzie zdecydowani wejść pod pociąg mysleli o tym zeby cokolwiek tym usprawiedliwiac, a juz szczegolnie co sobie pomysli jakis cloner, Bienias czy nawet Babel. Analizowanie od tej strony to już jakas merytoryczna masturbacja. Zrobił to co chciał - nie da sie tego ukryć, ale znajac pewne fakty jakos powatpiewam w jego poczytalność. Ludzie cierpiacy na depresje sa mistrzami w ukrywaniu swoich stanów (lekarz sugerował pozostanie w szpitalu, Enke stwierdził ze juz jest ok). Znam osobe ktora cierpiała na depresje epizodyczna i wiem, że osoba w tym stanie nie do końca rejestruje to co sie wokół nich dzieje, to daje chyba troche do myślenia co może czuć człowiek chory przez 6 lat. Przypadki takie jak Enke pokazuja jak niebezpieczna to choroba. Ludzie bez nog, rąk, wzroku sa niedostosowani do zycia i wszyscy to widza, staraja sie im pomóc, ułatwiac życie (choć tez wiemy jak to wyglada w Polsce). Człowiekowi niedostosowanem do zycia z powodów urazów psychicznych, które czesto pogłebiane sa poprzez cieżkie życiowe sytuacje (strata córki np.) nie jest tak łatwo. Mysle, że w dużej mierze dzieki takiej znieczulicy jak zaprezentowali koledzy. Jakie tchórzostwo? Jakie usprawiedliwianie? Ludzi chory sie leczy a nie usprawiedliwia czy rozgrzesza.Około 15% pacjentów z ciężką depresją umiera wskutek samobójstwa, 20-60% chorych na depresję próbuje sobie odebrać życie, 40-80% ma myśli samobójcze.



