No akurat to, że Enke miał być nr 1, to stwierdził Joachim Loew jakieś 3 mies. temu. Więc nie jest to "pieprzenie" jak to twierdzisz, chyba, nie do końca znając temat.czeher pisze: czy nie wytrzymywal presji z strony moze nawet lepszych bramkarzy pokroju Neurera czy Aldera, bo aktualnie pieprzenie typu, ze mial byc 1bramkarzem wg mnie jest na wyrost i dla lepszego pozegnania jego postaci...
Niemcy zresztą tak mają, że mając do wyboru utalentowanego młodzika (no można tak w sumie powiedzieć o Neuerze i Adlerze) i doświadczonego rutyniarza (jak Enke), z reguły na turniejach stawiają na rutyniarzy (np. w 98 r. nr 1 reprez. był Koepke, a Kahn był nr 2, mimo, iż był znacznie lepszy od Koepke już wtedy).
W Hanowerze. Ale też sądzę, że to raczej wpływ chwili i jednak tego nie zatwierdzą.czeher pisze:gdzies czytalem, ze mozliwe jest ze nikt juz nie zagra z nr 1.. dla mnie jest to na sile robione
Czytając różne materiały, to owszem, wydaje się, że zaczęło się od presji zawodowej (początek choroby w 2003, czyli po tym jak nie sprostał oczekiwaniom w Barcelonie), ale chyba to jednak strona prywatna pociągnęła go dalej w dół...Nie ma co już gdybać, człowieka nie ma.


