Z poczatku wyscig byl dosc nudny jechali tak jak na starcie malo walki ale z po pierwszych pit stopach zaczelo sie przestawiac w klasyfikacji no i pod sam koniec zaczely sie emocje.Hondy coraz gorzej sie spisuja dwie awarje silnika katastrofa Ferarri tez sie kiepsko spisuja a moze kierowcy ich
Cos sie dzieje w tej Formule juz nie ma tego co zawsze czyli dwa Ferarri ba mecie inni jako dodatek moze w koncu wygra kto inny.


